Kill Team: Raport bitewny 100 pkt. Orks vs Adeptus Mechanicus

battlereport

Rozegrałem niedawno bitwę moimi Orkami przeciwko przebrzydłym cyborgom z Marsa :).

To była nasza druga rozgrywka w tej konfiguracji. W pierwszej, moje orki zostały rozstrzelane dosłownie na kawałki. Jedyna ofiara po stronie Mechanicusów pochodziła od wybuchu własnej plazmy.

Bitwa druga. Graliśmy „Terror Tactics”. No cóż poszło podobnie. Zostałem „zbrejkowany” jako pierwszy. Jednak bitwa miała sporo dramatyzmu i generalnie oboje z Varatanem świetnie się bawiliśmy.

Trochę to wyglądało jak bitwa rozegrana w I wojnie światowej :). Orki na „gwizdek” wyskoczyły z okopu i ruszyły do ataku. Spotkał je huraganowy ogień wyznawców Omnisajasza. Pomimo wielkiej odwagi (he he) zielono-skórych nie było ich wystarczająco dużo by przełamać opór wroga. No cóż… może następnym razem :).

A teraz kilka zdjęć z tego wiekopomnego zdarzenia:

Do następnego razu…

Reklamy

Kill Team WH 40K: Skitarii cz.2

warsztat

Opaćkałem dodatkowe modele do drużyny „cyborgów z Marsa””. Postanowiłem ich zrobić „na strzelanie”. Będzie to w silnym kontraście do Orków, którzy raczej biją a strzelanie traktują radośnie i  pomocniczo :).

Swoją drogą na razie mam tylko ‚wypraski’ z podstawki, więc raczej ciężko tu myśleć o poważnej walce w zwarciu…

4_skitarii

W sumie obecnie 4 dodatkowe figurki. Zostało jeszcze 4-ech vangardów: alpha, dwie bronie specjalne i koleś z tym czymś…vox caster czy datat tether, nie pamiętam które jest które.

Oto pierwszy z arkebuzem:

Kolejny to Ranger Aplpha. Będzie hersztem całej bandy:

Ranger z voxem (data tether?), będzie specjalistą od komunikacji:

…i pierwszy z vangardów:

W sumie teraz przy „obróbce” zdjęć zauważyłem, że umknęło mi wykończenie paru szczegółów :). Chyba jednak nie rzucają się aż tak w oczy…

 

Do następnego razu…

Kill Team WH 4K: Skitarii

warsztat

Skończyłem wersje startową moich orków-bandytów – Kill Team. Następną grupą mieli być Genestealers Cult, ale czekam na podstawki do nich, wobec czego pomalowałem próbnego skitarii.

Jestem zadowolony z efektu, a całość wydaje się dosyć nie skomplikowana w malowaniu. Zastanawiając się dlaczego tak to odczułem, doszedłem do wniosku, że chodzi o brak twarzy do malowania :). Chyba będę kontynuował ten „team”.

Tak czy siak oto pierwszy Skitarii Ranger:

Do następnego razu…