Age of Sigmar: Blood for the blood God!

warsztat

Zbliżają się wakacje, subiektywnie patrząc oczywiście. Nie za tak długo odpocznę od projektów, ITIL’ów i całego tego dziadostwa IT :).

Zwykle przed wyjazdem rozglądam się za jakąś grą, którą mógłbym zabrać ze sobą. Są to raczej karcianki, czasem gry planszowe. Tym razem wybór padł na „Gorechosen” – która wydaje się spełniać wszystkie kryteria kompaktowej gry, którą można zabrać na wakacje. Zgadza się też ilość potencjalnych graczy jak będzie prawdopodobnie dostępna.

Dlatego, przez ostatni tydzień malowałem „pionki do gry” :D. Jak wszyscy pewnie wiedzą są to raczej pionki „na bogato”.

Oto co udało mi się dotąd osiągnąć.

Redarg, Heldrax, Vexnar i Kore:

gorechosen1

Redarg:

 

Heldrax:

Vexnar:

Kore:

 

Myślę, że wyglądają całkiem nieźle jak na „pionki” ;).

 

Do następnego razu…