Age of Sigmar: Turniej 2000 pkt. – Pożegnanie

battlereport

No nie do końca będzie to raport bitewny, jak sugeruje ‚banner’ :), raczej zapraszam do oglądnięcia kilku zdjęć.

W zeszłą sobotę uczestniczyłem w lokalnym turnieju (w Vanaheim) Age of Sigmar na 2000 pkt. Jako że, moja armia Freeguild nie jest jeszcze gotowa, postanowiłem zabrać moich, skądinąd ukochanych Iron Jawz‚ów”. Nie grałem dawno, więc moim głównym celem było rozegranie paru bitew. Wiele się raczej nie spodziewałem, znając stopień współzawodnictwa na naszej nie do końca już lokalnej scenie -> Pozdrowienia dla gości ze śląska!

Armia Iron Jawz naprawdę nie ma nic wspólnego z byciem competetive„. Niestety po GH 2017 jeszcze się jej pogorszyło :), tak że nie licząc na wiele absolutnie się nie zawiodłem!

Pierwszą bitwę przegrałem z Death”. Nefertata, Mourngul i hordy szkieletów generalnie. Fajna bitwa. Był chyba nawet moment przełomowy. Mój Maw Crusha Boss próbował zaszarżować Neferat‚ę”. Niestety nie ‚doleciał’, gdyby tak się stało, zapewne położył by ją trupem i bitwa miała się szansę potoczyć inaczej.

Przegrałem z kretesem, sam zabijając 80 pkt!!

Druga bitwa jest ciekawa. Znaczy w sumie to absolutna nuda! (sry Wojtku! :) ), ale ciekawa ze względu na to, że po niej ostatecznie zdecydowałem odłożyć Iron Jawz‚ów na półkę.

Grałem przeciwko Chaosowi Tzeentch-Nurgle. Oboje mieliśmy po 3 dropy, niestety przegrałem rzut k6 i przeciwnik zaczynał. Scenariusz to Battle for the pass więc rozstawienie było wzdłuż krótszej krawędzi stołu.

Na dzień dobry dostałem teleport (Sayl) dokładnie 27 Chaos wojowników na całej szerokości stołu. Chłopaki miały 3+save z przerzutami i dwa wardy na 6+ i 6+…
I całe pięć tur moja armia straszliwych orruków tłukła w ścianę chaośników, bez większych sukcesów jak się pewnie domyślacie. Najlepsze jest to, że moje własne rozstawienie, tereny i co ważniejsze to, w jaki sposób swoje odziały ułożył przeciwnik, spowodowało że moja Maw Crusha nie mogła się ruszyć! Jej podstawka wielkości talerza 2-go daniowego nie pozwolił na to! Siedziała w jednym miejscu (nie dziwota, że mówią na nią kapusta :) ) i wrzeszczała z bardzo słabym skutkiem, dostając za to w nagrodę mortale na twarz”.

Zresztą nie pierwszy raz mi się to zdarzyło…

To przelało czarę goryczy”. Przed tym turniejem miałem pomysł na rozpiskę na 2xKapusta. Obecnie czuje się wyleczony z tego pomysłu…

Jako że, było nas nieparzyście, ostatnio bitwę już tylko oglądałem. Wreszcie jakieś punkty! :D. Tylko dlatego nie byłem ostatni…

Nie przedłużając, oto kilka zdjęć z tej zacnej imprezy:

 

Do następnego razu…

Reklamy

Age of Sigmar: Freeguild cz.9– Kusznicy

warsztat

Kolejny odział gotowy. W sumie był już gotowy tydzień temu, ale jakoś ne mogłem znaleźć czasu na wpis.

Jak tak teraz zaczynam patrzeć na tą rosnąca liczbę „ludzików” to zaczyna mnie boleć głowa jak pomyślę, że trzeba by im podstawki zacząć robić :).

No nic…

Kilka zdjęć. Najpierw model poglądowy. Z pawężem, bronią białą i „dźwignią do kuszy”. Póki co cała reszta będzie bez detali dodatkowych. Może pawęży trochę dodam.

Kilka innych przykładów:

I cały oddział:

I to tyle na dzisiaj.

Do następnego razu…

Age of Sigmar: Freeguild cz.8– Faceci w rajtuzach

warsztat

W przerwach, związanych z tworzeniem mojego pierwszego, głównego oddziału regimentowego zajmowałem się też składaniem oddziałów pomocniczych.

Pokazywałem już „złom” który zamierzałem przekształcić w łuczników:

freeguild bowman

W większości już się to udało. Sześciu członków „wesołej kompani” prawie gotowych. Docelowo na razie 10-ciu.

O ile na polu bitwy nie można liczyć, że wyrządzą przeciwnikowi wielkie szkody, o tyle ich rola jest bardzo ważna. Mają regułę, która pozwala im się poruszyć po tym, jak obie armie zostaną ustawione! Jednym słowem można blokować teleport armiom takim jak Seraphon’i czy Fyreslayers‚i”.

Składając ich do kupy, miałem silny „Mordheim vibe”, dlatego mimowolnie przychodziły mi imiona do głowy :).

Oto oni:

Dowodzący – Robin Nohood

robin nohood

Billy the Kid

billy the kid

Braciszek

braciszek

Atilla

atilla

YellowBeard

yellowbeard

One EyeWilli

one eye willi

Brakuje mi „Mordheimu”… 😦

merryBand

A tymczasem rozpocząłem prace nad kusznikami:

crossbow

Do następnego razu…