Warsztat/Workshop:Ratogry do Age of Sigmar/WHFB

warsztat

Jakiś czas temu wziąłem się za przeróbkę Ratogrów z myślą o AoS. Na stół trafiły wda osobniki. Trzeci był już w sumie pomalowany i osadzony na kwadratowej podstawce, tak że te dwa nowe też postanowiłem zostawić na „kwadratach”. No cóż, może jeszcze kiedyś zagrają w WHFB…

While ago I started to convert  some ratogres mainly to be used in AoS.  There were two to be dealt with, third one was already painted and fitted a square base. I decided therefore to leave all of them on square bases. The rest of the army is on those anyway. And still you never know, they may yet take part in WHFB battle…

Wszyscy znający figurki Ratogrów zapewne się zgodzą, że jedyne „ładne” to te z zestawu startowego WHFB „Island of Blood”.Niestety są ich tylko dwa wzory, a ja nie bardzo lubię wystawiać „klony”.

All familiar with ratogres miniatures know, that the only “pretty ones” comes from the “Island of Blood” Warhammer set. Unfortunately there are only two “patterns” of those, and I don’t like to play with “clones”.

I tak właśnie na mój stół rzeźnicki trafiło dwóch delikwentów.Dodatkowym bodźcem do ich przerobienia był fakt, że zostały mi części po Abomonacji które się świetnie do tego nadawały.

So, two mutants ended up under my butchering knife. Additional incentive for those to be converted was a fact that I had some nice parts left from the Abomination set.

Oto pierwszy z mutantów i cześć jaką chciałem mu przyprawić:

Here is a first of two fellows, and a piece intended for him:

konwersja

Po przypasowaniu „ręki” w zamierzonej pozycji, stwierdziłem jednak że nie bardzo mi się podoba jak to wygląda. Szczególnie nieciekawie to wyglądało patrząc z pozycji: gracz->figurka na stole, jednym słowem nieco  z góry.

After test fitting his arm, I ve decided that I don’t like the way it looks.

konwersja1

bardziej do gustu przypadła mi pozycja nr 2:

The the second “pose” seemed much better:

konwersja2

Tak też już zostało, teraz trzeba było tylko dorobić (sic!) brakujące kawałki. Jestem słabym rzeźbiarzem, uważam jednak że nawet kiepskie rzeźbienie można pokryć farbą i będzie ok :).

So it stayed that way. Only thing to do now was to sculpt (sic!)missing parts. I am a poor sculptor, but I do think that even a not very good sculpt can be covered with decent painting :).

Oto wersja po „dorzeźbieniu”:

Here it is after sculpting:

konwersja3Jak widać muszę jeszcze sporo popracować nad „rzeźbą”…

Well, as you can see I need to work on my sculpting techniques…

A tu wersja końcowa, przed malowaniem z dodanym maskowaniem 🙂 :

Below final version, before painting with some”masking” added 🙂 :

konwersja4

Drugi ze szczurów był nieco prostszy.

Second of the ratogres was simplier.

konwersja5

I wersja przed malowaniem:

And before painting:

konwersja6

Obecnie oba ogry są (niemal) gotowe. Trzeba dokończyć podstawki, domalować parę detali jak ogon, broń…ale generalnie są w stanie w którym (uważam) można je wstawić na „stół”:

Presently both ratogres are (almost) ready. Bases need to be finished, some details like weapons, tails…but they are in a state (I think) that allow them to be fielded on “the table”:

konwersja7

nr 2:

konwersja8

konwersja9

I na koniec zdjęcie rodzinne 🙂 :

And familly picture to finished with 🙂 :

family

Do następnego razu…

Till next time…

WFHB/AoS-szczurze drużyny/skaven teams

Od jakiegoś czasu, mam zamiar pograć „Skavenami” w AoS. W tym celu trudzę się, żeby armia była pomalowana. Przynajmniej jako całość.

Since some time, I am planning on playing ‘skaven ‘ for AoS. Because of that, I am trying to put rat-army in painted state.

Ostatni skończyłem (na poziomie grywalnym ;)) dwie drużyny szczurów.

Pierwsza z nich to miotacz spacz-ognia:

Recently I have finished (ready for play anyway ;)) two skaven teams.

First one, warp-fire thrower:

thrower

Druga to „ratling-gun”. Nie miałem oryginalnego modelu więc postanowiłem przerobić/skonwertować plastikowy miotacz.

Nie jest to jakaś skomplikowana konwersja. Zresztą zobaczcie sami:

The second one is a ‘ratling-gun”. I didn’t have the original model so I converted one of the plastic throwers. Not a very complicated conversion, check it out:

ratling

Odciąłem kopułę „beczki” a otwór wypełniłem dekoracyjnym szkiełkiem (warpstone!) ze sklepu „JYSK”(bodajże). Odciąłem wylot miotacza i zastąpiłem go lufami ratlinga z plasti-kardu. Całość spiąłem koślawą obręczą z „green-stuffu”. Chyba wyszło ok.

I ‘ve removed the barrel cover, and filled the whole with decorative glass (warpstone!) from some store. Thrower nozzle was replaced with barrels from plasti-card. Those were ‘banded’ together with a “green stuff” rim. I think it does look ok. :

Szczury gotowe nieść śmierć swoim wrogom! 😉

Rat-man ready to bring death to its enemies! 😉

Do następnego razu…

Till next time…

WHFB/AoS Tutorial -Orcza skóra

Dzisiaj postanowiłem podzielić się czymś nieco innym. Jest to w zasadzie pierwszy „tutorial” w nie tak długiej historii mojego blogu.

Pokaże w wam w kilku krokach jak maluję skórę orków. Pokażę to na przykładzie starej figurki „Dragon Runes” przedstawiającej naprawdę potężnego Bossa.

boss

Jest to miniaturka która „zamierza być” szefem moich orczych piratów. Dla zainteresowanych LINK do postu w którym o tym pisałem.

Teraz do rzeczy.

Jak pierwszą rzecz, pokrywam figurkę czarnym podkładem. No taka oczywista oczywistość :).

Generalnie w całym procesie (poza podkładem) biorą 4 farbki.

farbki

Kolejno:

  • Foundry – Forest Green Light
  • Citadel – Foundation Knarloc Green
  • Citadel – Layer Warboss Green
  • Citadel – Shade Biel-Tan Green

 

  1. Po „zapodkładowaniu” całość skóry pokrywam „Knarloc Green”. Niestety tej farbki już nie ma w sprzedaży. Obecny zamiennik Citadel, bodajże „Forest Green” jakoś tak średnio mi pasuje. Niby podobny ale to nie to… Chyba będę musiał poszukać czegoś co mi bardziej odpowiada u konkurencji.
  2. Po tym jak „Knarloc Green” wyschnie całość rozjaśniam używając „Warboss Green”, tak żeby nie zakryć całej poprzedniej warstwy.
  3. Następnie mieszam „Warboss Green”z „Forest Green” (mniej więcej 50:50) i dodatkowo rozjaśniam.

Oto jak wyglądają te 3 etapy w praktyce:

3 fazy

  1. Gdy już wszystko to porządnie wyschnie, „wash’uje” całość skóry  „Biel-Tan Green”. (Równie dobre efekty daje starszy wash, „orc cos tam” nie pamiętam dokładnej nazwy :)). Wash ładnie związał całość i wygładził przejścia tonalne pomiędzy kolorami. Można by to już tak zostawić, ale ja nie bardzo lubię „gładkie przejścia” :).
  2. Dlatego po raz kolejny używam „Warboss Green” jako następnej warstwy rozjaśniającej.
  3. Na koniec mieszam jeszcze raz „Warboss Green”z „Forest Green” (tym razem „Forest Green” jest nieco więcej) i nakładam ostanie rozjaśnienie. I to już koniec.

Ostatnie 3 etapy w praktyce:

3 fazy_2

Do następnego razu…