Raport Bitewny: Age of Sigmar -Orruks vs Świat(y)

battlereport

W ostatni dzień kwietnia miałem okazję wziąć udział w wydarzeniu związanym z AoS. Był to scenariusz/bitwa rozegrana z okazji premiery nowych orków, a właściwie Orruków z klanu Ironjawz.

Zapraszam na krótkie streszczenie tego wydarzenia. Całą rzecz działa się w krakowskim sklepie „Vanaheim”.

przed_bitwa

Powyżej obraz „przed bitwą”.

Nie wdając się zbytnio w szczegóły, całą rzecz polegała na tym, że gracze „sprzymierzenia” mieli dotrzeć do konkretnego domu. W tymże domu miało być coś ważnego. Nie pamiętam co to miało być :), po naszej stroni stołu przyjęło się że mamy porwać sołtysa. Gracz Orków, miał do tego nie dopuścić. Jednocześnie począwszy od 3 tury(co 3 tury) na stół miały wchodzić posiłki zielonoskórych.

Każdy z graczy „sprzymierzonych” mógł wystawić jednego bohatera i jeden dodatkowy warscroll.

Nie chciałem grać moimi zwyczajowymi orkami, wystawiłem więc skaveńską abominację i arch warlocka.

Co do sił tzw. „sprzymierzonych” składały się one (bodajże):

  • Elfy: Malekith na smoku plus cold one riders w tym Darkblade
  •   Chaos: Dwugłowy smok z magiem (no ten Grau…coś tam), trzech „Khornitów” na juggernautach
  • Lizardmani: Bastilodon i sinkowy priest
  • Chaos dwarf: eeee…no jacyś strzelcy i mały brodaty mag.
  • Strom Cast: Trzech gości z dużymi młotkami plus jakiś koleś z kaplicą w ręce :D.
  • No i oczywiście moja Abominacja z Ikitem/Arch Warlockiem.

Jako gracz Orków, przejawiam lekceważenie dla jednostek przeciwnika. Dlatego proszę o wybaczenie za niezbyt precyzyjny powyższy opis.

about to begin

Po stronie orków (będę pisał orki, gdyż w bitwie nie brały udziału nowe modele) na stole zaczęły: kupa orków z łukami, kupa ciemnych goblinów, trolle,  dwa manglery, Warboss na wyvernie, orki na dzikach i dzikie orki na dzikach, arachnarok….i coś tam jeszcze kto by to zliczył :).

orks

„Sprzymierzeni” wygrali pierwszą turę i zaczęło się.

W fazie bohatera, wszyscy rzucili czary i rozkazy, co kto miał i ruszyliśmy do przodu. Zaczęły elfy, od przejechania się p widocznych w oddali orczych łucznikach:

it has begun

Malekith z cold one’ami przemielili je w ciągu jednej kolejki. W ten sposób wystawili się jednak na kontrę tak manglera jak i Warobossa na Wyvernie (i jeszcze paru innych rzeczy 🙂 ).

elfs

Mangler wpakował się w elfiego herosa powodując spore zniszczenia. Osiem ran jak widać na zdjęciu. Było by dużo więcej gdyby nie ‚umiejętność’ Malekitha pozwalająca o połowę zmniejszać dostawana obrażenia.

Tymczasem po mojej stronie stołu niewiele się działo póki co ,nie licząc szarży orków na dzikach na Stromcastów.

boarboyz

Moja Abominacja widoczna u dołu ekranu, niespiesznie przesuwała się do przodu. Towarzyszył jej Ikit. W oddali zbliżał się kolejny mangler i majaczył Arachnarok, ale wszystko to było dosyć daleko.

abomin

Tymczasem sytuacja dla Elfa nie wyglądała różowo ( he he różowo…dla elfa…). Cold Ones przecisnęli się skrajem flanki/stołu i związali walką dzikie orki na dzikich dzikach (pewnie dzikich dzikach…).

Malekithowi ciągle zagrażał jednak zbliżający się Warboss na wyvernie.

coldones.jpg

Tutaj gracz Elfów nerwowo szarpiąc brodę…..eee wróć. Tutaj gracz elfów z podstępnym uśmiechem, obiecując dozgonną przyjaźń namówił gracza chaosu do ataku na Warbossa orkowego.

Niestety kawaleria Khorna póki co była zajęta walką z przeważającymi siłami wroga:

przewaga

Tak że, wyvernę zaatakował mag na dwugłowym smoku. Na dobre mu to nie wyszło. Warboss porąbał go na drobne kawałeczki (przy drobnej pomocy goblińskiego rydwanu który zdążył był nadjechać).

warboss

Tymczasem po drugiej stronie stołu, Bastilodon zaatakował gobliny znacznie zmniejszając ich liczbę.

bastilodon

Na samym skraju pola bitwy, Stromcasci i krasnoludy jakoś nie do końca radziły sobie z orkami na dzikach. Dodatkowo jeszcze w ich kierunku zbliżał się mangler. Tymczasem moje siły w iści skaveński sposób nie były ciągle zaangażowane w żadne starcie. No w końcu po co skoro inni mogą to zrobić za mnie…

Błagalne spojrzenia sojuszników, doprowadziły jednak do tego, że Ikit okrzyknął swoją abominację: HULK SMASH(!)… znaczy ZABIJ-ZMIAŻDŻ! Bydle potoczyło się posłusznie w kierunku orków.

abomin kill

Odpaliłem tylko jeden atak z „harmonogramu” paskudztwa i orkowie przeszli do historii.

Nadciągnął jednak większy problem. W fazie ruchu przeciwnika wtoczył się na mnie mangler.

abomin kill1

Na szczęście dla mnie przeciwnik uznał że są ważniejsze starcia po drugiej stronie stołu, co spowodowało że abominacja rozniosła super-squiga na kawałki, nie dając mu szansy na odpowiedź.

Tymczasem zwycięski orkowy Warboss próbował dobić Malekitha, a bastilodon został zaatakowany przez Arachnaroka.

center

Mlekith okazał się jednak zbyt twardym orzechem do zgryzienia. Zabił Warbossa, ale był na tyle pokiereszowany że uciekł (taktycznie się wycofał znaczy…) „w trawę” i spędził tam dłuższą chwilę liżąc rany :).

malekith

Był to moment w którym grający orkami wygrał rzut na inicjatywę co dało mu możliwość zagrać drugą pod rząd turę.Co więcej była to tura, w której na stół trafiły dodatkowe orkowe siły. Jeszcze dwie wyverny.

Tymczasem jeźdźcy Khorna, poradziwszy sobie z „przeważającymi siłami wroga” natarli na Arachnaroka.

arachna

Nasza rozgrywka trwała już dłuższą chwilę i niestety grający jaszczurami generał musiał opuścić pole bitwy…i zająć się sprawami w innej krainie. Najpierw jednak jego Bastilodon, ‚juggernauci’ i mój Ikit (rzucając czar) przyczynili się do śmiertelnego zejścia arachnida.

W związku ze zniknięciem jaszczurów, po naszej stronie zmaterializowali się Blight Kings i jakieś paskudne bydle Khorna, nie pamiętam nazwy.

Nie wpłynęło to jednak na fakt że póki co ‚juggernautów’ zaatakowały dwie wyverny.

khorne

Na pomoc ruszyła moja Abominacja z Ikitem. Jedna Wyverna poległa (pomół Malekith z trway ciskając czary 🙂 ), ale i dwóch ‚jurggenautó’ pożęgnało się z życiem. Abominacja została zaatakowna przez trolle, i choć ubiła dwa one wraz z pozostałą przy życiu orczą latawicą wysłały mojego potwora w niebyt.

abo end

Tymczasem dla zielonoskórych nadciągały posiłki. Do gry weszło 40 (sic!) dzikich orków.

savage

Sprawy zaczynały wyglądać kiepsko. I wtedy właśnie z trawy „wyskoczył” Malekith! Przyczaił się za domem, po czym przemknął do celu gry „porywając sołtysa” i kończąc rozgrywkę zwycięstwem sprzymierzonych! 😀

Do następnego razu…

 

Reklamy

One thought on “Raport Bitewny: Age of Sigmar -Orruks vs Świat(y)

  1. Dobrze widzieć stół zastawiony pomalowanymi modelami. Fajnie to wygląda no i te „przeważające siły…” :):) Dzięki za relację, „vana” niby nie daleko a jednak nie dotarłem… 🙂

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s