Warsztat: Age of Sigmar – ORRUKS

warsztat

Zakupiłem dzisiaj kilak nowych Orruków. Dla tych którzy jeszcze nie są pewni ich wielkości, kilka zdjęć porównawczych z „Orrukowym Brutalem”.

 

 

To co mi się rzuciło w oczy to…mniejsze głowy nowych zielonoskórych :). Postawą przypominają ostatnich „savagów”, goryli wygląd z głową nisko osadzoną między ramionami został zarzucony. I bardzo dobrze.

 

Do następnego razu…

Mini raport bitewny: Bolt Action US vs „Krauts”

battlereport

Minęła dłuższa chwila od mojej ostatniej „publikacji”. Nawet nie o to chodzi, że nie miałem nic do pokazania. Sprawa rozbija się raczej o to, że wszystko było w stanie „In progress” :).

Tak że, jeśli ktoś śledzi moje „wypociny” zapraszam w najbliższych dniach (długi weekend yupieeeee!), parę rzeczy powinno się pojawić.

Zacznę od małego raportu bitewnego Bolt Action.

Zapisałem się na małą kampanię wiosenną w Krakowskim środowisku „Bolta”. Gdy się zapisywałem miałem pomalowaną jedną figurkę i w życiu w ten system nie grałem. No ale, dlaczego niby miało by mnie to powstrzymać?

Pierwsza bitwa miała być na 500 pkt. Jak opisywałem wcześniej, zakupiłem duże pudło amerykanów i oto co z niego złożyłem (oczywiście całość prawie gotowa w sensie malowania):

boltUS500

1&2 –  to oczywiście piechociarze z BARem i sierżantem z SMG.

3 – M3 halftrack z dwoma dodatkowymi MMG

4 – Bazooka team

5 – Snajper i jego (o zgrozo!) w ogóle nie pomalowany kompan.

6 – Second lieutenant i jego przydu…. znaczy pomocnik 🙂

 

Jest jeszcze lekki moździerz, który zapomniałem umieścić na zdjęciu. Tak w ogóle to średni moździerz i źle go wystawiłem, ale hej to moja pierwsza gra :).

Nie miałem złudzeń co do tego jak się to wszystko potoczy, miało to być „learning experience”. Mój przeciwnik okazał się być pomocny i wyrozumiały (dzięki Roche! :))

Oto pokrótce co się wydarzyło.

Graliśmy na 2 „objectivy” punktujące. Mój (lwy) i przeciwnika(prawy). Zajmując ten należący do przeciwnika dostawało się oczywiście więcej punktów.

rozstawienie

W lesie po lewej widać mój możdzierz, dalej piechota i Halftrack z piechotą, dowódcą i bazooką w środku. Snajper trafił do domu po lewej. Absolutnie bez sensu nic stamtąd nie widział…

Przeciwnik miał o jedną kostkę mniej, ale za to miał stuH’a z duuuuużą lufą :).

stuh

Poza czołgiem miał dwa odziały z panzerfaustami, snajpera, dowódcę i średni moździerz ze spoterem.

Nie mając większego planu w głowie postanowiłem zająć objectiv przeciwnika. To tutaj rozegrała się najważniejsza część potyczki.

Po drugiej stronie stołu poległem całkowicie. Snajper musiał wyleźć z domku by cokolwiek zrobić; a jedyne co zrobił to zabił załoganta moździerza po czym został rozstrzelany prze piechotę wroga. Z kolei mój moździerz, nie zrobił absolutnie nic. Strzelił parę razy i poległ od tej samej piechoty co snajper.

leftside

Najciekawsza sytuacja miała miejsce w centrum i na prawej flance. Przez chwilę miałem szansę…Chyba :).

Generalnie całe moje „towarzystwo” z halftracka wyładowało się niedaleko objectiva przeciwnika i nawiązało walkę ogniową z wrogiem. Szło nie rewelacyjnie ale ok. Poniżej widać że przeciwnik ma już straty i 3 piny na sobie.

objective fight

Złe rzeczy zaczęły się dziać, jak się można było tego spodziewać gdy nadjechał stuH 42. Co prawda udało mi się oddać do niego strzał z mojej bazooki ale chybiłem.

 

achtung panzer

O ile dobrze pamiętam pierwsza salwa z „czołgu” niewiele zrobiła. Dlatego też żeby dać pancerniakom więcej celów (i chronić moją bazookę!) wyszedłem z lasu piechotą na dole.

Niestety przeciwnik był dużo bardziej doświadczonym graczem niż ja:) Wycofał swój pojazd na skraj widocznej tutaj górki i wypalił w piechotę pod lasem. Gdy opadł dym zostało 2 jankesów, którzy cudem zdali test paniki. Z 3 pinami na głowie ich wartość bojowa nie przedstawiała się jednak obiecująco. Przez resztę gry nic nie zrobili, poza ucieczką z pola walki.

Tymczasem przy objectivie, moja dzielna piechota wspierana ognie z Halftracka zdołała doszczętnie zniszczyć odział wroga!

victory

To pozostawiło póki co na tym skrzydle, snajpera w chacie. Następnie moja drużyna z bazooką wykonała śmiały manewr obliczony na zniszczenie stuH’a!

kill panzer

Manewr ten był rozkazem „RUN” więc by się powiódł musiałem pierwszy wylosować kostkę. Jak można się łatwo domyślić był to koniec tury.

To był moment gry w którym mogłem mieć szansę. Wyeliminowanie tego pojazdu prawie na pewno zmieniło by rozgrywkę. No cóż… Nie wylosowałem pierwszej kości, ani drugiej też…

StuH wjechał na wzgórze (niestety tutaj z podekscytowania zapomniałem o zdjęciach 🙂 ) i z karabinu chciał zabić mój przeciwpancerny team,podczas gdy z dział wypalił w piechotę przy objectivie.

Piechotę dosłownie zmiotło :/, ale salwa z ckm’u kompletnie chybiła. Jedyny efekt to pin na bazooce! I znowu pomyślałem „jeszcze mam szansę…” i wtedy nastąpiło losowanie kości….i piechota wroga widoczna po lewej rozstrzelała „ostatnią nadzieję białych” :).

To był w zasadzie koniec. Ostatnią akcją jankesów była „szarża” dowódcy na pozycje snajpera, w wyniku której zdradziecki „szwab” i jego kompan ponieśli zasłużoną śmierć ;).

Nie miałem szans na utrzymanie objectiva prze z następne 2 tury, przy pomocy porucznika i Halftracka. M3 będąc trasportem nie bardzo nadawał się do zastosowania czysto bojowego (chodzi o reguły gry), a przynajmniej nie bez „screenowania” go przez piechotę.

 

Tak i potyczka dobiegła końca. Kompletna klęska z mojej strony.

Już kreślę następną rozpiskę. Dzięki radom mojego przeciwnika i własnym przemyśleniom zmieni się ona znacząco. Piechota na pewno będzie „niedoświadczona” i przybędzie Sherman. Resztę jeszcze muszę przemyśleć. Bitwa na 600 pkt, jakieś rady? Anyone? 😀

 

Do następnego razu…

 

Warsztat/Workshop – Bolt Action: pierwszy oddział/first squad

warsztat

Naturalną koleją rzeczy, po pomalowaniu mojego pierwszego ochotnika było dokończenie całego oddziału.

It seemd kind of natural, after finishing the first guy to go on and finish the resy of the squad

squad

Generalnie docelowo te i następne figurki będą „grały” w Bolt Action. Malując ten odział miałem jednak na uwadze jego udział w „Operation Squad: Evolution”. System ten jest dużo bardziej „skirmish”. Wymalowany odział t 500 pkt., czyli standardowa rozgrywka.

In principal, I am painting these to use them in Bolt Action system. Still, this squad was composed having „Operation Squad: Evolution” system rules in mind. It is much more on the ‚skirmish side of the tabletop’, so I figured I ll play it before I finish whole Bolt army. Hence the composition of the squad (it is 500 pts. used in standard games): Sergeant, corporal and 7 infantry including BAR and sniper.

Stąd taki a nie inny skład oddziału: Sierżant, kapral i 7-dmiu „piechociarzy”, w tm jedne z BAR’em i jedne snajper.

Trochę dodatkowych zdjęć, poza snajperem wszyscy gotowi do rozgrywki 🙂

Some additional pictures, apart from sniper, guys are ready to go 🙂

 

Do następnego razu…

Till next time…