Raport Bitewny: Age of Sigmar Destruction vs Skaven

battlereport

Miałem okazję zagrać ostatnio bitwę w AoS. Cała rzecz działa się u mnie w domu, więc „obfotografowałem” ją dokładnie. Mam nadzieję, że przypadnie do gustu.

Jak już pisałem, mam zamiar grać skavenami. Po prawdzie jednak nigdy nie grałem tą armią, postanowiłem więc póki co zagrać przeciwko niej. To niezły sposób na poznanie mocnych i słabych stron.

Gram zresztą przeciwko dokładnie tej armii (obecnie pod wodzą niejakiego Varatana), którą zamierzam zacząć używać :).

Bitwa to 20 pkt. Azyr. Wszystkie inne zasady dotyczące rozgrywki są „książkowe”, nie licząc scenariusza.

Scenariusz został oparty na podobnym rozwiązaniu z Warmachine, o nim za chwile.

Oto rozpiski obu armii. Najpierw orki:

rozpiska orki

  1. To nie kto inny jak Grimgor Ironhide we własnej osobie.
  2. Orc Great Shaman
  3. Balck Orcs(Orruks)x 10 – „Immurtalz” w związku z wystawieniem Grimgora
  4. Ogre(Ogor) Leadbelchers x 3
  5. Ogre(Ogor) Mournfangs x 2
  6.  i na koniec goblińska wyrzutnia wariatów Doom Diver.

Po stronie skavenów:

rozpiska skaven

  1. Ikit czy może Arch Warlock jak obecnie jest znany.
  2. Ratling Gun drużyna
  3. WarpFire miotacz drużyna
  4. Clanrats x 20
  5. Clanrats x 10
  6. Hell Pit Abomination
  7. Warp Lighting działo.

 

Na stole 4×4 znalazły się 3 „objectiv’y”. W turze 2 jeden z nich losowo miał zostać odrzucony. W turze nr.6 natomiast, gracz który na „objectivi’e”(którymkowiek z pozostałych) miał więcej figurek (wounds) zaliczał punkty.

Moje orki rozstawiły się pierwsze więc mogłem wybrać, czy chcę zaczynać. Oddałem pierwszeństwo przeciwnikowi w nadziei, że może uda mi się wygrać „podwójną” turę. Nie było zasięgu ostrzału ze strony szczurów, więc nie ryzykowałem wiele.

Oto sytuacja przed po rozstawieniu, przed ruchem.

przed1tura

W prawym, górnym rogu, za domkiem czai się mój „Doom Diver” i ogry na kotach. „Placki” w środkowej części, to oczywiście cele/objectives.

Pierwsza tura szczurów nie przyniosła nic ciekawego. Generalnie całość sił gryzoni ruszyła do przodu.

Niewiele więcej stało się w mojej turze, ogrza kawaleria ruszyła się zza domu, a całą reszta poszła na lewo celując w skrajny/lewy, po tej części stołu „objectiv”.

orki ruch

Udało się natomiast „Doom Diverowi” wlepić „Warp Lighting” armacie 3 rany! Całkiem nieźle jak na początek ;).

Niestety nie udał mi się wygrać rzutu na inicjatywę co zaprzepaściło moje nadzieje na podwójny ruch.

Testowaliśmy też, jako że była to tura 2 który z „objectiv’ów” zniknie. Padło na skrajny prawy.

Sytuacja prze ruchem skavenów:

przed2tura

W swojej turze szczury, nieco się przegrupowały. Abomoinka ruszyła na spotkanie ogrzej kawalerii, reszta zaś skupiła się w okolicy środka. Jeden z gryzoni zdołał nawet już dotrzeć do „objectiva”.

szczury1

Moje orki ciągle były poza zasięgiem ostrzału, tak że nic się nie stało w fazie strzelania.

Gdy przyszła moja kolej, próbowałem ustawić „leadbelcherów” by mogli sytrzelać, ale ciągle byli za daleko.

orki ruch1

Ogry próbowały zaszarżować Abominacje, ale po wyrzuceniu 2×1 ten plan spełzł na niczym (a co gorsza zapomniałem, że mając muzyka mogą rzut na szarżę przerzucić). No nie za dobrze…

orki ruch2

Udało mi się natomiast wygrać rzut na inicjatywę, dostałem swoją drugą pod rząd turę:).

Rzuciłem na ogry (leadbealchers) szamanem, dodatkową ochronę i brak testowania się w związku ze stratami – to oczywiście Grimgor/generał.

Kawaleria ogrów, po drugiej stronie stołu, przesunęła się nieco by tym razem nie spalić szarży.

orki ruch3

Zaczęło się od ostrzału z dział. „Ołowiomiotacze” chcieli przerzedzić nieco szeregi szczurów przy „objectivie”.

Ogry rzuciły całkiem nieźle na ilość ataków (czarne kostki to K3):

ogry ostrzal

Jednak zdołały ukatrupić 1 (słownie: jednego!) skavena. Bardzo mizernie. Nie lepiej poszło „Doom Diverowi”, który choć trafił w skaveńskie działo to udany rzut na ochronę pancerza tegoż, zaowocował zerową ilością ran.

Cała nadzieja w walce wręcz. Ogry zaszarżowały Abominację.

abomvsogres

W sumie nie łudziłem się, że samotnie poradzą sobie ze szczurzym paskudztwem. Miałem jednak nadzieje że zajmą je na 1- 2 tury.

Tymczasem*:

pogrom

*żadna z figurek nie ucierpiała przy realizacji tego materiału. Są „magnetyczne” 🙂

Moje rzuty były tragiczne, co przełożyło się na zadanie potworowi raptem 2 ran. W zamian za to bydle (i jego właściciel) rzucili fenomenalnie, zadając razem coś koło 15 ran! I tak zakończyła się moja prawa flanka…

Żeby jeszcze dolać oliwy do ognia szczury wygrały inicjatywę i mogły grać po raz drugi.

„Czerwona” brygada skavenów, ruszyła w kierunku ogrów. Ich miejsce spokojnie mógł zająć mniejszy odział, skoro prawa flanka została uwolniona. Abominka radośnie zregenerowała 2 rany i również ruszyła ku centrum.

W fazie strzelania działo zadało 2 rany ogrom. Później szarża, clanratów dobiła rannego grubasa. Pozostałe maszyny póki co nic nie zrobiły, lub nie strzelały.

skaven tura

W mojej turze orki wlazły na objectiv, „Doom Diver” pomimo trafienia w działo znowu nie wyrządził żadnej krzywdy. Samotny ogr nie zdołał zrobić absolutnie nic (dostał 2 rany), ani strzelanie ani ataki wręcz… Moje wyniki na K6 szybko mnie pogrążały.

I to by było na tyle. Kolejna mizerna tura dla „Destruction”.

Skaveni wygrali inicjatywę i przygotowałem się na najgorsze, jako że wszystkie machiny ustawiły się do strzału. Oto co wyrzucił ratling gun na ilość trafień:

ratling gun

Razem z miotaczem i działem położyli trupem 5 orków. Połowa mojego oddziału. Sytuacja zaczynała wyglądać beznadziejnie.

Clanraty zdołały dodatkowo zadać samotnemu ogrowi 3 rany.

Tura orków, podjąłem próbę ratowania sytuacji. Miałem niewiele opcji.

Wszyscy zielonoskórzy ruszyli na odsiecz samotnemu ogrowi który stał już tylko na jednej ranie.

W fazie strzelania „Doom Diver” zrezygnował z bezowocnych prób wykończenia dział szczurów, zamiast tego na cel wziął drużynę z ratling gunem. I oto efekt:

smierc ratling

Wynik 3 na K3 wyeliminował przebrzydłe gryzonie z gry.

Ogr zabił kolejne 3 szczury z armaty(!), plus jeszcze 4 używając swego dział niby maczugi. Gdyby tylko ten odział wykazywał się podobną skutecznością od początku…

Odsiecz dotarła niestety za późno, szczury dobiły bohaterskiego grubasa.

ogrhero

Za karę Grimor i jego chłopaki wytłukły skaveny, zostawiając przy życiu tylko szefa oddziału (który chwilę później zszedł był śmiertelnie od „grzywy” Grimgora).

rzeznia

Inicjatywy znowu przeszła w ręce gryzoni. Ikit wziął się za rzucanie swego czaru (celem był Grimgor), co zaowocowało pojedynkiem magów. Rzecz raczej żadko spotykana w AoS :).

1magicduel

Niestety mój szaman nie był w stanie przebić Ikita, choć różnica była niewielka. Koniec końców Grimgor dostał 3 rany :(.

W fazie ruchu, działo przesunęło się na dogodną pozycję obstrzału a Abominacja zbliżyła sie niebezpiecznie. Rzuty na losowy ruch abominki to była chyba jedyna rzecz jaka nie wychodziła mojemu przeciwnikowi podczas tej bitwy. Potwór nie ruszył się naraz więcej niż 6″.

No i doszliśmy do fazy strzelania. Ikit odpalił swoje „ustrojstwo”, zadając 2 rany czarnym orkom. Podobnie spisał się „Warp Fire thrower”. Razem dało to dwa trupy, redukując mój odział do 3 orków. Czas na działo, wyjaśnię może szybko jak ono działa. Najpierw rzuca się K6. Otrzymany wynik należy zapamiętać, po czym rzucić 6xk6. Każdy wynik równy lub większy od poprzedniego rzutu to „mortal wound.

W związku z powyższym rozumiecie, że ucieszyłem się kiedy pierwszy rzut Varatana to była szóstka. Mina mi zrzedła widząc jego rzut na 6x k6:

4szostki

No 4 szóstki!?

Generalnie to zredukowało mój „odział” do jednego orka.

1ork

O ile nie było to jasne wcześniej, teraz widać już było że zostałem zmasakrowany. Wynik bitwy był już jasny. By się pośmiać zdecydowaliśmy się zagrać jeszcze jedną turę.

Grimgor daremnie próbował dogonić Ikita by wydać mu pojedynek. Arch Warlock w iście szczurzy sposób (run, run!) unikał podobnego nonsensu. Koniec końców wystrzał z „warp działa” zakończył żywot Grimgora, chyba nie zakwalifikuje się do orczej Valhali. Zrozpaczony herszt czarnych orków rycząc donoście WAAAGH! zaszarżował Abominacje.

theend

Można sie łatwo domyśleć jak to się skończyło. Bestia niby to opędzając się od muchy, zgniotła bohaterskiego zielonoskórego…

Chwilę wcześniej „Doom Diver” zabił szczurzą drużynę z miotaczem, ale nikt na to już nie zwrócił uwagi :).

Podsumowując, muszę przyznać że zagrałem bardzo nie frasobliwie. Nie zmienia to tego że moje rzuty to było dno, a przeciwnik ciągle rzucał 6 -stki!

Generalnie „Doom Diver” od początku powinien był celować w „drużyny”, które wyrządziły mi wielkie straty. Ogry wszystkie powinny były atakować Abominacje, a orki grać agresywniej.

Do następnego razu…

 

 

Warsztat – Frostgrave

warsztat

Ciągle staram się powiększać swoją kolekcję postaci do „zmrożonego miasta”. Ostatnio starałem się dodać nieco strzelców i dokończyć figurki „prawie gotowe”.

Zdecydowałem się dodać trochę miniaturek GW z linii „Władcy Pierścieni”. Klimatem nadają się świetnie. Trochę gorzej jeśli chodzi o skalę.

archr_lotr

Figurka GW jest znacznie drobniejsza, dlatego też pozostawiłem ją na oryginalnej, wyższej podstawce :).

Druga figurka na zdjęciu to staruteńki model „Black Tree Designe” w równie staruteńkim malowaniu. Dodałem mu halabardę, dostosowaną z zestawu GW bretońskiej piechoty. Będzie służył za „krzyżowca”.

Postanowiłem też używać do „Frostgrave’a” starych bretońskich, metalowych łuczników.

archr_bret

Bardzo fajny model, i w bardzo zbliżonych proporcjach do modeli „North Star”.

Cieszy mnie fakt że kolekcja rośnie :).

kolekcja

Do następnego razu….

Age of Sigmar – Nurgle i inne choroby

Oglądając „Youtube” kanał pewnego gracza, zainspirowany jego armią postanowiłem dodać nieco „zgnilizny” do mojej armii „skavenów”. Fajne jest to że jednostki klanu „pestilence” posiadają słowo-klucz „Nurgle”, więc można je zmiksować z jednostkami demonów czy śmiertelników spod znaku „dziadka” :).

Dlatego też na moim stole wylądowały różnego rodzaju „zgniłe” modele:

rotten

Na początek jednak, zamierzam zająć się mnichami zarazy. W czeluściach swoich modeli, znalazłem paru „zakonników”. Celowałem raczej w jakiś szybki „wzór malunku”, jako że docelowo chce ich wymalować 20. Mam nadzieję że, zajmie mi to mniej niż rok…;).

Oto jak wyszły dwa testowe modele:

Oczywiście nie był bym sobą gdybym nie planował czegoś dramatycznego do „zgniłej rozpiski”.

Oto przymiarki do „Nurglowego” księcia demonów:

prince

Zdeformowany korpus to „formorian giant” z „Reaper Miniatures”, głowa od GW-owego gigant. Skrzydła również z GW od „cockatirice” (czy jak tam się to cholerstwo nazywało).

Do następnego razu…