Warsztat – czyli co obecnie staram się ukończyć, lub zacząć…

Zapewne jak każdy „modelarz” jestem w ciągłym stadium poszukiwania „następnego, nowego, niedokończonego projektu”.

Ostatnio tych „projektów” zaczęło się mnożyć, dlatego też nic nie mogę dokończyć.

Podzielę się co ważniejszymi rzeczami. Muszę przyznać że obecnie, po głowie chodzi mi głownie Age of Sigmar, ale zapewne, już niebawem nastąpi odbicie w jakąś inną stronę.

Postanowiłem zrobić dokończyć skavenow. Miałęm na wpół pomalowaną 20, ale chcę jeszcze dodatkową 20 w nieco innych barwach. Myślę raczej o używaniu ich w AoS bo z WHFB raczej ciężko.

Oto całkiem i zupełnie dokończone (u mnie niesłychane…) pierwsza 20-stka:

skaven_red

 

Druga 20-stak jest „In Progress”. Nieco inna kolorystycznie. Głównie z powodu chaosu jaki na stole może panować w AoS. Jednostki mogą się mieszać a trzeba wiedzieć i tak która jest która.

skaven_whiteOgólnie nie celuję w wyszukane malowanie. Nic skomlokowanego, głównie kolory podstawowe, wash i trochę rozjaśniania. Panowie powyżej mają mieć jeszcze broń mocno pordzewiałą, ale to może stać się na jakimś kolejnym etapie dokańczania. Gdzieś w przyszłości…

Celuje w coś takiego, to jedne szczur dokończony (jeśli nie liczyc podstawki):

skaven

 

Dodatkowo staram się kontynuować moich „orczych” piratów. Zajmuję się obecnie tymi którzy będą „black orkami” dla mojej załogi. Jeden, pokazywany wcześniej jest gotowy (- podstawka):

bozzman

I dwóch na ukończeniu:

 

bozzman 2

bozzman flag

 

Rozpocząłem też pracę na Ikitem. Model jest metalowy a część z plecakiem była mocno odkształcona. Sporo się namęczyłem by ją spasować.

ikit

Dokończyłem (prawie…) trolla, używanego głównie do Mordheim. Muszę pomalować jeszcze 2, i wypróbować w AoS.

troll

Po mojej ostatniej porażce w lokalnym (małym) turnieju AoS, zacząłem rozmyślać co by tu zmienić. Wymyśliłem parę rozpisek do orków, ale postanowiłem też zrobić sobie ogry :).

Potrzebuje Tyrant’a. Przeglądałem dostępne modele. Ten GW model nigdy jakoś mi się za bardzo nie podobał. Golfang (czy jak mu tam…) z GW jest super, ale jest trudno dostępny i drogi jak nieszczęście. Postanowiłem coś „sklecić” samemu. Oto co uzyskałem po wielu przymiarkach:

tyrant

Bardzo podoba mi się uzyskany efekt kompozycyjny :). Korpus pochodzi od sztandarowego ogrów z DragonRune. Ręce od GW dragonogrów, imponujące „coś” na karku to kawałek z Gorghora do beastmanów GW. Trup krasnoluda to mantic.

Oczywiście potrzeba tu green stuffu i duuuuużo pracy jeszcze.

 

Do następnego razu…

Age of Sigmar – turniej

Miałem umieścić sprawozdanie z mojego udziału w turnieju Aos w zeszłym tygodniu. Niestety główną przeszkodą okazało się to że wychodząc z domu nie wziąłem aparatu fotograficznego :(. Próbowałem robić zdjęcia telefonem, ale mój „obecny” sprzęt robi to fatalnie.

Koniec końców uzyskałem parę zdjęć (dzięki Bartku :)), które wam pokaże. Robione one były jednak tylko podczas pierwszych bitew.

Kolejna rzecz to to że, z turnieju zrobił się „turniejek”. Przyszły tylko  4 osoby, zagraliśmy więc po 2 bitwy. W obu bitwach poszło mi baaaaardzo mizernie, tak że turniej ukończyłem na ostanim…ehem, znaczy na czwartym miejscu.

Pierwszą bitwę grałem z bretończykami, znaczy była tam damselka, 10 knikgtów, trebusz, 3 pegazy i na dodatek działo imperialne i space marines….znaczy sig-marines (stromcast).

Oto zdjęcia armii, frakcja „Order”:

aos_20151115_006

Pegazy które nie są widoczne na powyższym zdjęciu:

pegaz

I mój „Destruction”. Tutaj widoczny gigant, Ogry i lobba:

giant_ogres

A tutaj black orki ze swoim big bossem, generał na dziku i 10 zwykłych orków:

orcs

Tą bitwę mogłem wygrać. Poprzez bezmyślność i „faceta z trąbką” ją sromotnie przegrałem. „SigMarine” z trąbką widoczny na pierwszym zdjęciu, po prawej był odpowiedzialny za połowę zgonów w mojej armii.

W fazie strzeleckiej rzeczony trębacz może trąbić na „tereny” i jednostki w losowej odległości od tychże otrzymują losową ilość mortal wound’ów. Paskudztwo!. Mimo to szło mi całkiem nieźle. Gigant sam sobie poradził z pegazami, a potem „zjadł” również damselke. Przychylność kości spowodowała że nie pozwoliłem zaszarżować bretońskim rycerzom i moje czarne orki zaczęły ich wcale nie kiepsko tłuc. Po raz kolejny okazało się że stormcast’ci nie umywają się do moich black orcs (poza „facetem z trąbką).

Zwykłe orki niestety praktycznie przestały istnieć zanim cokolwiek zdołały zdziałać. Ostrzał z trebusza, za jednym sprowadził ich z 10 do 2.

Poniższe zdjęcie przedstawia sytuacje, w mojej 2 turze gdzie zyskałem przewagę taktyczną, którą później zupełnie roztrwoniłem.

sytuacja

Gigant po rozprawie z pegazami, poszedł za wieżę, gdzie zabił damselkę po czym zginął od ognia z działa. Powinien był dołączyć do walki na środku z bretończykami. Ogry na zdjęciu, stoją koła „objectiva”, za który punktują po każdej turze. Powinny były tam stać i strzelać do czego się dało. Zamiast tego, zupełnie zapomniawszy o „punktowaniu” zaszarżowałem nimi „środek”. Bardzo źle rozegrana przeze mnie bitwa.

 

Niestety nie mam zdjęć z drugiej bitwy, poniżej zdjęcie mojego przeciwnika:

empire

Oprócz tego dodatkowo był jeszcze kasztelan do stormcastów. Tutaj miałem pecha. Gigant z pomocą lobby miał sobie poradzić z czołgiem. Niestety lobba ani raz nie trafiała (na +3 ??!!) a i gigant miał pecha jeśli chodzi o jego atak który mógł spowodować największe zniszczenia. Na środku radziłem sobie dobrze. Czarne orki i boss jak zwykle rąbali stromcastow całkiem skutecznie, generał na dziku z tarczą znowu okazał się bardzo trudny do zabicia. Koniec końców jednak gigant poległ i czołg mógł dołączyć do walki w centrum. Z działa zabił moje ogry i zaczął „mielić” moje czarne orki, z pomocą kasztelana. Zwykłe orki znowu zginęły od ostrzału, ich przydatność jest dyskusyjna…

No i przegrałem po raz drugi.

Generalnie było fajnie, szkoda że tym razem uczestniczy nie dopisali.

 

 

Do następnego razu…

Dungeon Saga Kickstarter – Unboxing cz. 3

Ostatnia część wpisu o planszówce mantica. Bohaterowie.

Zacznę może od tych „złych”. Gra nazywa ich „bossami”. W podstawce jest ich 4, i co oczywiste nasi bohaterowie muszą się z nimi zmierzyć w „głównej” przygodzie.

Oto główny zły. Wstrętny Nekromanker – Mortibris:

mortibris

Fajna figurka, aczkolwiek trochę za mało „dostojna” jak na głównego antagonistę który ma zniszczyć świat. Bodajże w przedsprzedaży gry dostawało się figsa, który bardziej pasował do tej roli:

Legendary-Mortibris1

No cóż, figurek „magów” nie brakuje. Mogę zastąpić Mortibrisa, szczególnie w dalszych fazach gry, czymś bardziej dostojnym :).

Źli do szpiku kości pomagierzy czarownika to:

Elshara the Banshee”

elshara

Hoggar the Undead Zombie Troll Shaman”

hoggar

„Grund the Undead Dwarf King

grund

Wszystkie 3 figurki bardzo mi się podobają. Nieumarły troll szaman, jakkolwiek dziwnie to brzmi jest uroczy ;).

Dalej idąc, czy raczej kontynuując przygody z Mortibrisem, (który choć pokonany w podstawce nie ginie) mamy demona z dodatku:

 

Ba’al

baal

Teraz dwóch bosów, nie związanych z umarlakami:

Ork:

orkwarlord

i pokazywany już demon z czeluści:

demon2

To kończy listę bossów z posiadanych przeze mnie dodatków i podstawki. Czas na bohaterów. Jest ich w sumie sporo – razem 13. Mamy 10 z gry podstawowej i dodatków, plus 3 którzy dostępni byli tylko w „Kickstarterze”.

 

Na początek 4 herosów z podstawki. Bardzo klasyczni w swojej istocie, mamy barbarzyńcę(człowiek), wojownika(krasnolud), łucznika(elf) i czarodzieja(człowiek). Myślę że, nietrudno zgadnąć który jest który:

barbarian elf krasnal mag

Są to postaci przewidziane jako startowe, aczkolwiek po przeczytaniu „Adventurer’s Companion” łatwo można ich zastąpić innymi bohaterami.

Z dodatków dostajemy niziołka złodzieja, „ognistego” jaszczura wojownika, wodną naiad’ę (taki mix trochę strzelania i niezły „kombat”), ludzką „kleryczkę”,   ludzkiego paladyna, i mojego ulubionego „I am Groot…” drzewcowatego czarodzieja – druida :).

Oto oni:

Kleryk i Naida

heroes 1

Niziołek i Paladyn

heroes 2

Jaszczur i Groot

 

 

heroes 3

Z udziału w „Kickstarterze” uzyskałem jeszcze 3 dodatkowych bohaterów:

 

blain co

Z krasnoludem w środku związana jest fajna przygoda, ten po prawej natomiast to „Blain Tyrant King”. Postać ta wywoływała poruszenie wśród społeczności „kickstarterowej”. Ja nie mam pojęcia kto to, wygląda jak wersja „predatora” ze średniowiecza :).

Coś mi się wydaje że go pomaluje i skończy na eBayu :).

 

Do następnego razu…..

 

 

PS. Za dwie godziny wybieram się na turniej „Age Of Sigmar”. Postaram się jutro zamieścić opis i zdjęcia.