Warhammer Fantasy Battle – bitwa na 10000 +. Zakończenie kampanii.

W zeszłą sobotę miałem okazję uczestniczyć w bitwie Warhammer Fantasy Battles. Bitwa ta kończyła długą kampanie w tymże systemie, rozgrywaną w krakowskim sklepie Vanaheim. Znalazłem się w czołowej 5-ce, i jako taki miałem wystawić rozpiskę 1000 pkt (plus ewentualne bonusy zdobyte podczas kampanii).

1Gracze którzy brali udział w kampanii, mieli razem stawić czoła skaveńskiej/szczurzej hordzie. W sumie było nas 5-ro. Dwóch graczy prowadzących szczury a na przeciw nim:

Hubert – High Elves

Berdysz (moja skromna osoba) – Orcs & Goblins

Varatan – no…też szczury ale te „dobere” bo po naszaj, słusznej stronie 🙂

 

Dokładnie nie wiadomo ile punktów znalazło się na stole, ale było grubo ponad 10k. Jako że, po stronie „sprzymierzonych” nie pojawiło się dwóch graczy wspomogliśmy się dostępnymi oddziałami dodatkowymi.

Oto moje gobliny (bo oryginalnie orków tym razem w mojej rozpisce nie było) przed wyjściem na bitwę:

2

W rozpisce znalazło się dwóch szamanów Night Goblińśkich, Night Goblin Warlord, BSB z Banner of the spider God, Horda 40 Night goblinów z łukami, sieciami i 3 fanatykami. Mangler Squig, Doom diver i 10 goblińskich spider riders.

To tak z grubsza:). Jak już mówiłem musieliśmy „dobrać” trochę jednostek żeby mieć jakiekolwiek szanse ze szczurami. Jako że w sklepie była „rezydentna” armia orków dostał mi się spory zastrzyk zielonej krwi. Dodatkowo dostałem warlorada Black Orc na wyvernie, Arachnaroka ze shrinem, 4 trolle rzeczne, dodatkowy Doom diver i giganta.

Varatan dostał trochę dodatkowych szczurów (jakis DoomWheel tez…) a i Hubert zasilił nieco swe szeregi elfami, choć oczywiście jego kontyngent był najmniej liczny. Tak przygotowani przystąpiliśmy do bitwy…

Nie jestem w stanie odtworzyć w szczegółach co się działo, ale opiszę co ciekawsze momenty i poprę zdjęciami :).

Oczywiście początek to marsz ku sobie i ustawianie się do ewentualnych szarż i kontr-szarż .

3

Mojego giganta i manglera wysłałem na lewo n pomoc elfom (heh po głowie chodziło mi też żeby je znienacka napaść – w końcu jako „zielonoskóry” musiałem się wczuwać w rolę), niejako na około wieży widocznej na dalszym planie. Moją hordę goblinów planowałem umieścić w wieży, by z tamtą gradem strzał (zatrutych) razić wszystko dookoła. Faza strzelania była mało owocna póki co. Jedna z moich katapult zaliczyła „misfire”, co ją unieruchomiło na dwie tury a druga zabiła 2 szczury?! Bardzo nie efektywnie. Wybiegając w przyszłość, doom divery w ogóle się na nic nie przydały. Prawie nic nie zabiły i bodajże w turze 3-ciej oba się rozleciały gdy gracze skaveńscy zaczęli „dzwonić” swoimi przeklętymi dzwonami.

Za to faza magi była dosyć owocna :). Nie dla mnie czy Varatana ale dla naszego „sprzymierzonego” elfa. Jako że, posiadał on Teclisa a graliśmy na magię „End Timsową”, zaczął skutecznie siać zamęt w szeregach szczurów. W turze nr 2 większość obszernego „parku maszynowego” skavenów przestała istnieć lub była poważnie uszkodzona.

Rzeczony „park maszynowy”, jeszcze przed bitwą:

4

Z tego też powodu, wykalkulowałem szybko, że jednak nie będę napadał na mojego elfiego sprzymierzeńca :).

Na środku stołu i po jego prawej stronie, sytuacja jednak nie wyglądała różowo. Na Varatana ciągnęły przeważające siły…eee…szczurów.

5

 

W bezpośrednim sąsiedztwie znalazła się Horda Stormverminów z Queekim Headtakerem, HellPit Abomination i dodatkwo jeszcze horda Ratogrów prowadzona przez Skweela Gnawtootha! Auć!

Varatan mógł temu przeciwstawić DoomWheela, hordę szczurzych niewolników z inżynieram, własną Abominkę i paru „powierników kadzideł”. Doomwheel niestety poległ bardzo szybko, co pozwoliło  wrogiej Abominacji wejść niewolnikom na skrzydło, co z kolei doprowadziło do oskrzydlenia Abomminki Varatna  przez Queeka z jego odziałem i RatOgry ze Skweelem!

6

Wszyscy przewidywali szybki koniec walki na tym odcinku frontu. Bestia Varatan dosyć dobrze odgryzała się wrogim jednostkom, jednak szybko została sprowadzona do jednej, ostatniej rany. Jak powszechnie wiadomo, Abominacja gdy umrze ma szansę zmartwychwstać. Trzeba tylko wyrzucić 6… co Varatanowi się udało! Dzięki czemu był w stanie związać duże siły wroga i utrzymać je zajęte walką z jednym tylko odziałem.

Nieco na lewo od opisanej sytuacji, razem stawiliśmy czoła kolejnej Abominacji i Hordzie Stromverminów wspomaganej przez warpfire thrower.

7

Zanim doszło do walki, wroga drużyna z miotaczem zrobiła nam prezent. W rzucie na strzał wypadł misfire! „Szczurze chłopaki” z rozpędem walneły od tyłu w Stoverminów po czym spektakularnie całość wyleciała w powietrze, zabijając 6 elitarnych szczurów!

Varatan był na tyle miły że, w swojej turze rzucił na moje Trolle „Death Frenzy”. Spowodowało to, że rzeczone bestie miały w sumie 18 ataków z siłą 5! Nie namyślając się za długo, zaatakowałem trollami hordę szczurów.

8

Rezultat był jednak daleki od oczekiwanego. Moje rzuty były koszmarne, tak że trolle przegrały walkę, uciekły po czym zostały dogonione i wycięte w pień!

 

Tymczasem po drugiej stronie stołu, Elfy radziły sobie całkiem dobrze. Pomimo straty swojej artylerii i części kontyngentów, elfia magia w połączeniu z ich ward savami, powoli eliminowała szczurzą hordę.

9

Na pomoc zdążał mój gigant i mangler squig. Po drodze był odział giant rats, który byłem pewien że właściciel poświęci żeby pozbyć się mojego manglera. Wszystkie moje gobliny w wierzy, próbowały ogniem z łuków zniszczyć ową przeszkodę.

10

 

Niestety z 30 szczurów przetrwały 4, które nie dość że zdały test paniki to, tak jak przewidywałem w następnej turze zaszarżowały manglera, kończąc swoją i jego egzystencję.

Gobliny w wieży też zostały zaatakowane. Ruszył na nie odział 30 clanratów,  jednak ogień z łuków, fanatycy i na koniec walka wręcz sprowadziły ten oddział do 3 modeli które wzięły nogi za pas by już nie powrócić.

11

 

Po drugiej stronie wieży po ucieczce trolli, jednostka Varatana stała naprzeciw hordy stormverminów i czającej się nieco z tyłu Abominacji. Rzeczony postanowił zmiękczyć wroga ogniem z warp fire throwera i…stało się dokładnie to samo co chwilę temu u przeciwnika!

12

Drużyna zaliczyła misfire i wpakowała się w przyjazny odział wybuchając. Poza ofiarami w szeregowych szczurach zginał inżynier, a będąc martwym stracił okazję do obrzucenia przeciwnika swoim death globem…

Varatan i tak postanowił zaszarżować wroga jako że, jego jednostka clanratów choć gatunkowo gorsza od stormverminów ciągle była większa a w jej szeregach czaił się skaveński „chieftan”. Ponadto na prawej flance był mój orczy „warlord” na wyvernie a po lewej gobliny na pająkach.

Oczywiście nie wszystko poszło tak jak tego  oczekiwaliśmy.Wroga abominka wrąbała się w swój odział, zdając impact hity a moje gobliny zginęły od ognie artyleryjskiego ze szczurzej katapulty.

Z oddziału Varatana wyskoczył „Deathmaster Snitch”, skaveński zabójca najwyższej klasy! Przystąpił on do skutecznej eliminacji wroga, co razem z atakami chieftana i clanratów przyczyniło sie do porażki i ucieczki stromvermionów. Varatanowi została do zabicia Abominacja. W tej części stołu znaczy się.

14

 

Tymczasem po prawej części stołu działy się cuda. Pamiętacie Abominacje Varatana która zmartwychwstała? Koniec końców została zabita jeszcze raz i…zmartwychwstała ponownie gdyż Varatan znów wyrzucił 6 na kostce!

To dało czas żeby mój „Warlord” doczłapał na wyvernie i zaszarżował ratogry od tyłu (latać nie mógł w związku z wrogą magią). Rat ogry zaszarżowali też sprzymierzeni „Kanser bereży” :).

15

Na dalszym planie tej flanki skaveńscy niewolnicy Varatana dzielnie się trzymali przeciwko kolejnej Abominacji.

 

Tymczasem na środku pola bitwy doszło do najzabawniejszej sytuacji w całej grze. Takie sytuacje jak i ta ze zmartwychwstającą Abominacją powodują że warto uprawiać nasze hobby :)!

Wracając do bitwy…

Gigant po prawej stronie wieży zdołał zaszarżować wielki kwadrat clanratów, który zawierał Grey Seera na „dzwonku” i skaveńskiego bohatera Ikita Claw. Olbrzym odniósł trochę ran w wyniku ostrzału, jednak ciągle był sprawny. Na swój losowy atak rzuciłem „Picku up and…”

Jedyną znaczącą postacią był Ikit, więc spróbowałem go podnieść. Mimo wysokiej siły szczurzy bohater nie obronił się przed ręką giganta, a ten podniósł go i…tutaj kolejny rzut kostką… połknął!

Mina na twarzy prowadzącego skaveńską hordę – priceless!

16Tymczasem po stronie elfów sprawy miały się coraz lepiej dla sprzymierzonych! Szło im na tyle dobrze że Teclis zaczął wskrzeszać zmarłe wcześniej jednostki – z braku czego innego do roboty :).

 

17

To mi przypomina dlaczego nienawidzę elfów! Przynajmniej tym razem grały po mojej/naszej stronie!

 

Wracając do prawej flanki…

Niestety „nieśmiertelna” Abominacja, okazała się nie AŻ tak nieśmiertelna i trzeci raz już nie zmartwychwstała :(.  Jednak jej niebywały „performance” pozwolił mojemu warlordowi i skaveńskim  „Censer bearers” na pobicie i przegonienie rat ogrów. Następnie oba te odziały zaszarżowały flankę Queeka i jego elitarnego oddziału – który chwile wcześniej zaatakował odział szczurzych niewolników dzielnie broniących się od paru tur przeciwko wrogiej Abominacji.

Skaveński bohater Queek ma zasadę która każe mu wyzywać na pojedynek każdego wrogiego bohatera. Co też zrobił. W sposób kombinowany udało mu się zabić moją wyvernę (właściwie to zbroja Queeka to zrobiła…), ale za to black orc warlord bezceremonialnie, w ciągu jednej tury porąbał go na kawałki! To już drugi bohater szczurzej hordy na liście zielonoskórych, hah! Czy raczej Waaaagh!

Niestety to już był ostatni sukces na tej flance. Wkrótce na odsiecz wrogim szczurom przybyła wielka jednostka clanratów z Dzwonem i Szarym Prorokiem, a i rat ogry się „zebrały”. Padł mój warlord i skaveńscy niewolnicu w końcu poszli w rozsypkę.

 

Nieco na lewo była jeszcze ostatnia jednostka Varatana z Chieftanem, która walczyła z kolejną Abominacją. Pokonała ją i uśmierciła…po czym grający wrogimi szczurami Piwek (tak dobrze się domyślacie…) wyrzucił 6 na kości i bestia zmartwychwstała!

No cóż…widać był to dzień żywych trupów, tylko o tym nie wiedzieliśmy.

Abominka nie dość że ożyła to jeszcze spuściła łupnia clanratom, a uciekających dogniła i zniszczyła.

Prawa flanka przestała istnieć, a szczury zawróciły o 90 stopni i rozpoczęły marsz w kierunku środka.

18

Tymczasem na środku stołu stała się rzecz niezwykła! Autor kampanii zakomunikował, że głęboko pod ziemią Ikit Claw zbudował ( znaczy się zanim pożarł go mój gigant  he he…) potężną machinę, która teraz wykopała się na powierzchnię i zaatakowała sprzymierzonych!

 

 

19

Byliśmy absolutnie przerażeni (zauważyłem nawet grymas na twarzy „elfa”)… przez jakieś 5 minut znaczy się, dopóki salwa 38 goblinów z wieży, zatrutymi strzałami (na 5+) nie położyła mechanicznego stwora trupem.

Bitwa dogasała. Gigant powoli wykańczał clanratów, ale posiadając dzwon oddział ten był nie do złamania. Do walki dołączył Arachnarok, ale była to już tura 6, czyli w sumie koniec bitwy. Na koniec przypomniała o sobie jeszcze magia! O ile przez całą grę „udeżanie” w 2 dzwony zagłady nie wiele przyniosło skaveńskim graczom, o tyle na koniec ich zaangażowanie dało rezultaty. Zawaliła się wieża  grzebiąc pod gruzami wszystkie moje 38 goblinów! No, nie wszystkie. Przeżyło pięcioro, wraz z warlordem – tylko że jeszcze w tej samej turze zostali zmienieni w szczury przez „złowrogą trzynastkę”!

Podliczywszy co zostało na stole, konkluzja mogła być niestety tylko jedna. Szczury mimo wszystko wygrały.

Jak to się mówi po „angielskamu”; On the bright side, to że zabiłem podczas bitwy dwóch skaveńskich bohaterów dało mi wystarczającą ilość punktów by zostać zwycięzcą całej kapani!

Mogę rzec tylko jedno:WAAAAGH!

 

Dziękuję wszystkim uczestnikom tej fajnej zabawy! Podziękowania dla Piwka i Andruta za dowodzenie Szczurzą Hordą! Podziękowania dla Varatana, którego armia cała wyginęła broniąc niezwykle długo lewej flanki! I w końcu…ehem…ehem…podziękowania dla Huberta którego efy wzruszywszy ramionami wycofały się w nienagannym porządku.

 

Do następnego razu!

Reklamy

2 thoughts on “Warhammer Fantasy Battle – bitwa na 10000 +. Zakończenie kampanii.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s