Age of Sigmar – banda orków piratów cz.2

Miałem nadzieję na większe uaktualnienie w tym temacie. Niestety prace nie posunęły się za daleko. W każdym razie niewiele mam  do pokazywania.

W zasadzie mam złożonych moich pięciu bosmanów (BlackOrcs), ale malowanie nie posunęło się zbytnio.

Oto dwa chłopaki WIP. Drugi członek „Da Cruw” (Orcs) w przygotowaniu:

crew1

Łeb rzeczonego „pana” pochodzi od „Spellcrow”, bronie są zrobione z plastricard’u. Cała reszta to oczywiście Games Workshop, zestaw Savage Orcs.

Teraz drugi załogant w przygotowaniu. To, jak już mówiłem figurka bosmana która funkcyjnie będzie pełnić rolę Black Orc’a.

crew2Wygląda bardzo „zrzędliwie” :), generalnie wyjdzie bardzo fajnie (się mi wydaje). Całość to „Spellcrow”.

 

Miałem nadzieję skończyć całą bandę przed następnym lokalnym turniejem. Zdarzenie to jednak ma miejsce 14.11 i nie wydaje mi się żebym zdążył. Tym bardziej że format będzie „Patrol” a nie „Skirmish”.

Tak czy siak, zamierzam zrobić trochę zdjęć na owej imprezie i dać wam znać jak mi poszło ;).

 

Do następnego razu…

 

Dungeon Saga Kickstarter – Unboxing

Przedwczoraj otrzymałem przesyłkę, na którą bez mała czekałem ponad rok. Takie to już uroki „Kickstarter’a”.

pudelko1

Cała sprawa zaczęła się gdy mój „Descent : Journeys in the dark ” edycja pierwsza popłynął razem z zalaną piwnicą w domu. Ostały się tylko plastikowe figurki…

Od tamtej pory chciałem kupić jakąś planszówkę „podziemną” i ne koniecznie musiał to być „Descent” edycja druga :).

Na „Kickstartera” firmy Mantic natknąłem się przypadkiem. Nie jestem specjalnym fanem tej firmy, choć przez chwilę sprzedawałem ich figurki. Nieumarli byli bardzo fajni, krasnoludy średnie, elfy tragiczne…przynajmniej wtedy.

Nie grałem w ich serie planszówek, której „Dunegeon Saga” miał być zwięczeniem. Długo „krążyłem” wokół tego „kickstartera”, zastanawiając się czy warto zainwestować/spróbować. Ostatecznie przekonała mnie „kopa” dodatków, a najbardziej sama rozgrywka. Spodobała mi się mechanika i prostota. Bardzo do mnie przemawiało też że, w ramach „Kickstartera” otrzymuje się też taki „sandbox” – narzędzia do tworzenia własnych kampanii i reguł.

No jak widać dałem się przekonać i dosyć ciężkie pudło, wylądowało u mnie w „warsztacie”.

Dzisiaj tylko początek rozpakowywania, reszta pewnie w weekend, jak będę miał więcej czasu. Oto co ujrzałem otworzywszy pudło:

pudelko2

Tak wiem, że to absurdalne zdjęcie, szczególnie by je umieszczać na blogu. Otwierając to pudło czułem się jednak jak „za smarkacza”. Tata przysyłał paczki „z Ameryki” i zawsze była tam jakaś fajna zabawka o której w PRLu można było tylko pomarzyć :).

Pudło naprawdę było zawalone „zawartością” i zawierało cztery osobne pudełka. Zawartość pierwszego:

box1

Drugiego:

box2Trzeciego:

box3

I na dnie wreszcie pudełko z grą właściwą:

box4

Zabawne jest to że nie bardzo wiem póki co, co jest co. Pamiętam że, razem z grą główną zamówiłem dwa dodatki. Jeden oczywiście związany z orkami, drugi bodajże z demonami.

Po przyjrzeniu się planszą i figurkom stwierdzam, że wszystko wygląda bardzo solidnie, chociaż nieco „oldskulowo”. W sumie tego się spodziewałem. Plansze nie ustępują jakością tym z „Descent’a” ale oczywiście daleko im do tych ze GW „Space Hulk’a”

Figurki są z twardego plastiku. Parę z nich straciło podstawki, ale bez żadnych uszkodzeń, po prostu się odkleiły. Parę będzie też wymagało prostowania „na ciepło”. Zabawne że, producent to przewidział i jest instrukcja jak to robić :).

Miłym akcentem są też dodatkowe woreczki strunowe do pakowania plansz. Drobna rzecz a cieszy.

Zrobię inwentaryzację, to pokaże dokładniej co było w pudle. Póki co dwa zdjęcia losowych figsów.

demon1

 

 

demon2

 

Już widzę że niektóre demony (i umarlaki) znajdą również miejsce w rozgrywkach „Frostgrave”

 

Do następnego razu…

Frostgrave – pierwsze figurki gotowe (prawie…)

Pierwsi kombatanci gotowi do walki w zamarzniętym świecie „Frostgrave”

first ready frostgrave

Mała aktualizacja. Skończyłem malować dwóch, pierwszych „Zbrojnych” do bandy Necromancer’a. Malowanie było dosyć szybkie i biorąc pod uwagę efekt końcowy jestem raczej zadowolony. Oto kilka zdjęć:

 

manatarms1 manatarms1a manatarms1bI druga z figurek:

manatarms2 manatarms2a manatarms2b

Tarcze, jak widać od strony wewnętrznej zapaćkane są tylko na czarno. Tak naprawdę widoczne to jest tylko na zdjęciach, ale docelowo niewątpliwie to poprawię.

 

Obie figurki są z zestawu GW dla Bretoni, do nie istniejącego już (hlip!) Warhammer’a. Jak już pisałem świetnie pasują do figurek „Frostgrave’owych”

 

Na zdjęciu widoczny jest jeszcze rycerz, ale jego malowanie zostaje nie zmienione. Malowałem go, bez mała jakieś 15 lat temu :).

 

frostgrave knight

Przemalowałem mu tylko tarcze teraz, by bardziej pasował do „Zbrojnych”.

 

Do następnego razu…